Artykuły
W szpitalnym labiryncie różnych spraw
- Dodano:
- 28 Październik 2008
- Komentarzy:
- 24
Ruszyłem w poszukiwaniu gabinetu RTG, myślicie cóż prostszego, i jesteście w błędzie ....
Najpierw w lewo, winda na drugie piętro, wysiadam w innym świecie, to część szpitala wydzierżawiona "Prywatnej klinice" niestety nie ortopedycznej, szukam pukam otrzymuje informacje, że mam zjechać na dół, to znaczy do piwnicy. Dziwi mnie to ale cóż.
Wysiadam w piwnicy, jeszcze inny świat. To świat filmów grozy lub filmów wojennych.
Ruszam korytażem który coś mi przypomina, jescze nie wiem co, ale już teraz mogę napisać, że gdy będe nim wracał to sobie przypomnę. Korytaż jest ciemny i witgotny, nie przesadnie szeroki i wije się jakieś dobre kilkasetmetrów gdy docieram do końca, są schody i winda z napisem nieczynne. Wchodzę na drugie piętro, och jaki byłem naiwny gdy myślałem że wjade na drugie przy ambulatorium, jestem już w innym budynku, tak to prawdziwy kompleks szpitalny i zarazem zbiór kompleksów wszystkich ministrów zdrowia :)
I znów odmiana, drugie piętro z RTG, przyjazne, na drzwiach napis informujący, że znajduje się w kolejnej "prywatnej" części publicznego szpitala.
Pierwsze zdjęcie nie ostre, drugie jak trzeba ostre i wystukany na maszynie do pisania napis z którego nic nie mogę wywnioskować. Natomiast moje realistyczne ego podpowiada mi, że boląca ręka, strasznie boląca przy każdym kroku, ne może być w porządku.
Wracam, w podziemiach już wiem, jestem w scenografii filmu Wajdy "Kanał", jeszcze tylko jedno skrzyżowanie i dotrę na powierzchnie.
Jestem, czekam dwadzieścia minut na zwolnienie gabinetu przez kolejnego pacjęta, też jechał na rowerze z tym że po ośmiu broawarach, też było ślizko i wpadł do rowu, skąd ja to znam?
Opisuje mu jak dojść do RTG, ale wiary mało we mnie, że trafi od tak.
Diagnoza: Zwichnięcie stawu barkowo obojczykowego trzeciego stopnia (później dowiem się, że trzeci stopień to poprostu zerwanie tego stawu), Pan doktor zarządza pozostanie w szpitalu i operacje i 6 tygodni w gipsie itd.
Analiza: Jak tu zostanę, to umrę chyba, "ja muszę do mas do roboty to partii" Broniewski Elegia o śmierci Ludwika W
Proszę o przeniesienie mnie do Warszawy, tam mieszkam, tam mnie ktoś odwiedzi.
Na własną prośbę zostaje wypuszczony z izby przyjęć i z wiszącą ręką cały mokry i ubłocony staje przed kolejnym wyzwaniem dnia jak się dostać do samochodu i gdzie jest mój rower?
CDN
Opinie internautów
Dodaj opinię
Swoje opinie wyrażać mogą tylko opini zarejestrowane w serwisie
Załóż konto i/lub Zaloguj się
amilena
To prawda - chyba wszędzie tak jest, że gabinety RTG są w jakichś podziemiach szpitala i to nie zawsze oznakowane.
Emilcia_89
Opis rzeczywiscie jak z jakiegos filmu.. No i ciekawe co dalej?
Emilcia_89
Oj niekoniecznie. Zalezy jaki szpital. Jesli jakis odnowiony to bez problemu.
3 z 24 opinii. Załóż konto i/lub Zaloguj się aby zobaczyć wszyskie