Artykuły
Jak się czują Twoje żyły? Przeczytaj, co by Ci powiedziały gdyby umiały mówić…
- Dodano:
- 08 Grudzień 2008
- Komentarzy:
- 11
Siedziałam przy biurku wykręcona w esy - floresy, nogi podkurczone mrowiły, więc opuściłam je w dół i zapomniałam o nich. Wstając po całym dniu pracy poczułam, że zamiast nóg mam pod biurkiem grube i twarde balony. Z trudem doszłam do domu i dziwnie wyczerpana położyłam się na łóżko. Przysnęłam i oto co się wydarzyło...
Znalazłam się w swoim ogródku, ale ludzie! jak on wyglądał... Rośliny zwiędły, ziemia popękana kruszyła się pod stopami, a słońce paliło jak opętane. Poszukałam wzrokiem pompy i ruszyłam w jej kierunku, ale spuchnięte nogi odmawiały mi posłuszeństwa. W końcu doczłapałam się do niej, ale zamiast ożywczego strumienia wody, z wysiłkiem poleciała z rozłożonego między grządkami szlaufu cienka, słaba strużka. No nie - pomyślałam w panice - tak w życiu nie uratuję ogródka i wszystko szlag trafi. Wówczas pompa zasyczała: „ tak będzie wyglądało twoje serce jak nie zadbasz o nogi, zardzewieje i nie będzie miało siły pracować, a twoje żyły zarosną jak nieużywany szlauf mułem". Tu rozłożona plastikowa rura zaczęła zwijać się, wiązać w węzły, goniąc mnie ile wlezie. Nie pozostało mi nic innego jak natychmiast się obudzić - z krzykiem oczywiście.
Rzuciłam się do półki z książkami, aby znaleźć cokolwiek o związkach pomiędzy nogami a sercem. Po godzinie walki z opasłymi tomami znalazłam i zastygłam w lekturze. Tak, to dobrze powiedziane - zastygłam - gdy z okazało się, że miałam proroczy sen.
Serce jest nasza pompą, która co minutę tłoczy przez nasze ciało ok. 5 litrów krwi. W trakcie godziny 300 litrów, a przez jedna dobę 7200 litrów. Gdy doczekamy emerytury w wieku 65 lat nasze serce przepompuje 232 115 000 litrów. Rany Julek - jęknęłam - jak to możliwe, że to wszystko wytrzymuje we mnie. Chyba dlatego, że dużo siedzę i się nie nadwyrężam. Ale czytając dalej okazało się, że wcale nie. Wręcz odwrotnie. Okazało się, że serce to mięsień. Chodzi o to, aby sercu codziennie fundować odpowiednią dawkę ćwiczeń fizycznych, a nie leniuchowanie. Tylko silne serce będzie mogło tłoczyć krew do układu krwionośnego i zasysać jak pompa ssąca krew z żył. Tętnice i żyły tworzą w naszym organizmie system zamknięty, w którym stale krąży krew, jak rurami. Aby ten obieg się utrzymywał płyn musi mieć odpowiednie ciśnienie. Prawidłowe ciśnienie u np. dwudziestolatka powinno wynosić ok.120 mm Hg (ciśnienie skurczowe) na 80 mm Hg (ciśnienie rozkurczowe). Gdy ciśnienie zawiera się w przedziale 140/90 do 150/90 mówimy o nadciśnieniu granicznym. A jeśli ciśnienie chce sobie poswawolić i rośnie powyżej to lepiej odwiedzić lekarza, bo.... No właśnie. Może nam uszkodzić nasze kochane rurki, czyli naczynia krwionośne. Przestają być one elastyczne tak jak trzeba, zmniejsza się ich średnica wewnętrzna, a w ścianach tętnic gromadzi się wapń (tzw. zwapnienie tętnic). Nieszczęście gotowe - najpierw nadciśnienie, a gdy się nie leczymy, to puka nam do drzwi (a raczej do naszego serca) niewydolność mięśnia sercowego, zawał, zakrzep tętnicy wieńcowej. Same straszne rzeczy, gdyż w ok. 70% są powodem zgonu pacjentów z nadciśnieniem.
Także kochani czytelnicy, zmierzcie sobie już dziś ciśnienie dla ciekawości, a jak coś Was zaniepokoi idźcie do lekarza, zróbcie badania i dbajcie o tą swoją życiodajną pompę czyli serce.
Wracając do moich nóg, które znowu w bezruchu zaczynają puchnąć, serce ma tu ponoć nieco mniej do roboty, bo ono już wtłoczyło krew do naczyń, ale ze zwróceniem krwi sercu żyły muszą poradzić sobie prawie same. Niezły numer! Nie dość, że żyły są cieńsze od tętnic i słabsze, a tu taka robota... Im dalej od serca odpłynie krew, tym ma mniejsze ciśnienie, czyli słabszy napęd ze strony serca. No a nogi -niestety nie ma co ukrywać - są daleko, szczególnie łydki i stopy. A więc wiemy już, że na ciśnienie to tak za bardzo nie mam co liczyć, tylko np. na siłę mięśni nóg. Mięśnie szkieletowe, a szczególnie mięśnie podudzia tworzą tzw. pompę mięśniową, która wspomaga żyły w zadaniu jakie mają wykonać. Przypominam, że chodzi o zwrócenie sercu krwi i nie ukrywam, że wolałabym to zrobić. Mogą mi pomóc zastawki, jeśli są sprawne. Są to takie „dachóweczki" przyczepione do wewnętrznych ścianek żył, które nie pozwalają płynąć krwi w niewłaściwym kierunku tj. przeciwnym do serca i blokują cofanie się krwi np. z powrotem do łydki. No i tak właśnie myślę, że to u mnie nie działa L. Każde długotrwałe leżenie rozciąga żyły, poszerza ich średnicę i zastawki nie zabarykadują poszerzonej żyły - a niech mnie kule biją, przecież leżałam długo po urazie kręgosłupa. Co zrobić żeby sprawdzić stan żył? Oczywiście iść do lekarza pierwszego kontaktu, który po sporządzeniu wywiadu, określi jakie badania są niezbędne i skieruje do specjalisty FLEBOLOGA. No i jak Was weźmie w obroty to...sami zobaczycie.
Jak sobie pomóc czekając na wizytę? Od biurka wstawać co godzinę, przejść się po herbatę, kawę lub nawet i bez celu - poza jednym oczywiście - ruszać się dla serca oraz dla układu naczyniowego. Niestety - jak my pracujemy siedząc 8 godzin przy komputerze - to serce się leni, a żyły to w ogóle zasypiają. A więc szokować je, wstawać, pod biurkiem postawić sobie podwyższenie albo kolczasty drewniany wałek do masażu stóp i zasuwać. Ale jak zasuwać...? No tak, aby je dobrze rozruszać. Niech pracują. Po powrocie do domu obowiązkowy spacerek, tak z pół godziny. Jeśli dojrzeliśmy już do odpoczynku to z nogami do góry, które powinny leżeć pod kątek 90 stopni (należy podłożyć sobie poduszki, pufę). Wówczas i żyły sobie odpoczną. No i kochani - na tym dziś poprzestanę - zabieram się do dalszej lektury. Na pewno i żywienie ma wpływ na nasz układ naczyniowy, więc jak znajdę coś ciekawego, to oczywiście się z Wami podzielę informacjami.
B.K.
Opinie internautów
Dodaj opinię
Swoje opinie wyrażać mogą tylko opini zarejestrowane w serwisie
Załóż konto i/lub Zaloguj się
Emilcia_89
A znacie może jakies dobre maści na zmęczone nogi.. Moje nogi sa takie przemęczone że aż naczyńka mi pekaja;(
Emilcia_89
Dziekuje za naprawde fajne porady.. Moje nogi po calym dniu sa straszne:( od teraz zaczne dbac o nie!
julcia2222
Dopóki nie zacznie nas nic naprawdę boleć, to trudno zacząć dbać o siebie... ale najwyższa pora to zmienić ;)
3 z 11 opinii. Załóż konto i/lub Zaloguj się aby zobaczyć wszyskie