Artykuły
Wszyscy jesteśmy narażeni na bierne palenie
- Dodano:
- 26 Kwiecień 2010
- Komentarzy:
- 0
Corocznie bierne palenie zabija aż 19 000 Europejczyków! Większość tych ofiar zatruwana jest w swoim domu. Osoby wykonujące niektóre zawody są szczególnie narażone na niebezpieczeństwo biernego palenia, na przykład w hotelarstwie i gastronomii lub przemyśle rozrywkowym (bary, nocne kluby, itp.). Tych zgonów można by uniknąć, gdyby osoby te nie były poddane działaniu dymu tytoniowego.
Bierne palenie jest bardziej niebezpiecznie niż mogłoby ci się wydawać. Ma szkodliwy wpływ szczególnie na dwie grupy osób:
- dzieci, które nie mogą się bronić,
- niepalących dorosłych, którzy muszą być świadomi zagrożeń i ich unikać.
Dziecko w niebezpieczeństwie
Jeszcze przed urodzeniem dziecko może być ofiarą palenia tytoniu. Jest to, oczywiście, prawdą, jeżeli matka pali, albo jeżeli matka nie pali a ojciec jest palaczem, lub kiedy matka przebywa w otoczeniu palących. Skutkiem tego może być przedwczesny poród, wady rozwojowe lub odbiegająca od normy niska waga urodzeniowa. Palenie w obecności małych dzieci może prowadzić do infekcji dróg oddechowych, infekcji uszu, przyczynia się do występowania napadów astmy i jest również czynnikiem ryzyka tzw. nagłej śmierci łóżeczkowej. Dziecko nie jest świadome zagrożeń związanych z dymem tytoniowym i nie będzie starało się przed nim ochronić. Spędzając 80% czasu w zamkniętych pomieszczeniach i wdychając dym tytoniowy przyzwyczai się, a później uzależni od tytoniu.
Co kryje dymek?
Dym tytoniowy zawiera ponad 4 000 związków, z których większość ma działanie toksyczne, oraz 40 substancji rakotwórczych, które wdychane są przez palacza i osoby przebywające w jego otoczeniu. Osoba niepaląca, której współmałżonek pali jest o 25% bardziej zagrożona ryzykiem zachorowania na raka płuc. Możliwe jest również wystąpienie innych zaburzeń, takich jak np. choroby układu sercowo-naczyniowego. Wietrzenie zadymionego pokoju niemal zupełnie usuwa zapach tytoniu, ale tylko częściowo eliminuje związki chemiczne, które wchodzą w skład dymu. Jakość powietrza w pomieszczeniu, gdzie przebywał palacz, przed długi czas po jego wyjściu pozostaje pogorszona.
Miejsca publiczne a bierne palenie
Chociaż miejsca publiczne w coraz większym stopniu stają się strefami bez papierosa, czasami trudno uniknąć drażniącego wpływu tytoniu. Osoba niepaląca dla własnego dobrego samopoczucia będzie wybierała miejsca, gdzie palenie jest zabronione (bary, restauracje, dyskoteki).
Bierne palenie sprzyja przewlekłym stanom zapalnym błony śluzowej nosa oraz zatok przynosowych
Osoby narażone na bierne wdychanie dymu papierosowego w domu i miejscach publicznych częściej cierpią na przewlekłe stany zapalne błony śluzowej nosa i zatok przynosowych - wynika z pracy na łamach pisma "Archives of Otolaryngology - Head & Neck Surgery".
Jak oceniają autorzy artykułu, niemal 40 proc. przypadków tego schorzenia może mieć związek z biernym paleniem. Naukowcy z USA i Kanady przeprowadzili wywiady telefoniczne z 306 niepalącymi pacjentami, u których przy pomocy tomografii komputerowej lub endoskopii zdiagnozowano przewlekłe - tj. utrzymujące się przynajmniej 12 tygodni - zapalenie błony śluzowej nosa i zatok przynosowych.
Okazało się, że pacjenci z zapaleniem zatok częściej byli narażeni na bierne wdychanie dymu papierosowego w miejscach publicznych oraz w domu, a szczególnie - bo dwukrotnie częściej - w pracy i podczas aktywności społecznych. Im więcej było miejsc związanych z ekspozycją na dym, tym ryzyko schorzenia było wyższe. Dym papierosowy może wpływać na rozwój przewlekłego zapalenia zatok na kilka sposobów np. zwiększając podatność na infekcje oddechowe lub pogarszając ich przebieg, osłabiając reakcje odpornościowe, bądź też zwiększając przepuszczalność nabłonka wyściełającego drogi oddechowe. Praca ta dostarcza kolejnych dowodów na temat szkodliwości biernego palenia dla zdrowia.
Uczenie się szacunku do samego siebie
Pojedynek pomiędzy palaczami i niepalącymi w pewnych miejscach jest coraz bardziej zawzięty. Każdy musiał chyba doświadczyć czegoś podobnego! Taka rywalizacja nie jest niczym nadzwyczajnym w miejscach publicznych czy w miejscu pracy.
Palacze czują się odrzuceni: mają oni wrażenie, iż lekceważy się ich wolność. Jeżeli chodzi o niepalących to jak tylko poczują zapach dymu tytoniowego, również uważają, że nie szanuje się ich wolności.Mamy tu dychotomię pomiędzy wolnością palenia i wolnością od bycia podwędzanym!Trudno jest znaleźć kompromis, jeżeli nie okazuje się chociaż minimum respektu, grzeczności i nie wyznaje się filozofii: żyj i daj żyć innym.
Jeżeli, jednakże, pomimo oczywistej dobrej woli palacze i niepalący nie mogą żyć w zgodzie, nie wolno zapominać, że istnieją odpowiednie przepisy i bardzo precyzyjne środki egzekwowania poszanowania dla niepalących w miejscach publicznych i w miejscu pracy. Owe przepisy nie mają charakteru karnego, ale stanowią element autentycznego programu ochrony zdrowia publicznego.
Palacze i niepalący muszą wiedzieć, jak okazywać sobie tolerancję i wzajemny szacunek. Bardzo rygorystyczne przepisy istnieją po to, aby chronić niepalących przed skutkami biernego palenia.
Źródło: „HELP dla życia bez tytoniu” / PAP
Opinie internautów
Nie dodano jeszcze żadnej opinii.
Dodaj opinię
Swoje opinie wyrażać mogą tylko opini zarejestrowane w serwisie
Załóż konto i/lub Zaloguj się