Artykuły
Mahjong - ćwiczenie głowy
- Dodano:
- 24 Sierpień 2009
- Komentarzy:
- 1
Zadziwiające jest, jak często Polacy rozmawiają o pogodzie. Długo wydawało się, że temat ten jest koronną domeną wyspiarzy, tylko im właściwą. Niemniej jednak wystarczy posłuchać pierwszej lepszej rozmowy dwójki Polaków, unikających dotykania sfery konkretów: można mieć pewność, że zostanie poruszona kwestia aury. Oczywiście przypadłość ta jest dopasowana do naszej stereotypowej specjalności i Polacy, mówiąc o pogodzie, narzekają. „Ale upał”, „mam już tego serdecznie dość”, „czy nie mogłoby przez chwilę popadać?”, „ten deszcz jest nie do zniesienia!” „wszystko, tylko nie ten deszcz, niech pada śnieg”. A kiedy pada śnieg, wtedy dopiero zaczyna się prawdziwa lawina narzekań.
Taki stan rzeczy przyczynia się do powstania pewnego problemu. Otóż, jeśli cały czas otacza nas fatalna pogoda, to co robić, żeby uniknąć jej negatywnego wpływu na nas? Przecież trzeba coś robić! O ile w przypadku słońca i pięknej aury sytuacja jest oczywista (narodzie: marsz do parków , jezior i morza) o tyle co zrobić kiedy jest za gorąco albo, nie daj boże szaro i zimno za oknem?
Patrząc na najczęściej preferowane formy rozrywki sytuacja nie wygląda zbyt wesoło. O ile zdarza się, że wybieramy się do kina, na spotkanie ze znajomymi, czasami być może na wycieczkę, o tyle wciąż najbardziej popularne są telewizja i Internet. Oczywiście i jedno i drugie mają pozytywne strony, co do tego nie ma wątpliwości. Natomiast każdy z nas powinien uderzyć się w pierś i przypomnieć sobie ile razy otwierał po razy dziesiąty z rzędu tę samą stronę, lub „skakał” po kanałach telewizyjnych, patrząc się w ekran zahipnotyzowanym wzrokiem. Powstaje zatem pytanie: jak spędzać wolny czas, tak aby nie dać się ujarzmić złej pogodzie, ani omamić telewizji i sieci?
Ciekawe rozwiązanie zauważyłem w Chinach. Nie da się ukryć, że Chińczycy, jak mało który naród są zafascynowani globalizacją i konsumpcjonizmem, nagminnie i ochoczo odwiedzając fast foody i wielkie galerie handlowe, w których zaopatrzają się w ubrania modnych producentów i najnowsze gry wideo. Niemniej jednak, w tym samym czasie miliony chińczyków (jest to chyba jedyny naród, w przypadku którego podanie milionowych liczb nigdy nie jest przesadzone) ..…grają w gry planszowe. Przechodząc zaułkami ulic wielkich metropolii takich jak monumentalny Szanghaj, surowy Pekin, czy nowoczesny Hong Kong, ale także zwiedzając mniejsze, prowincjonalne miejscowości można zauważyć ludzi skupionych godzinami wokół stolików w przeróżnych punktach gastronomicznych, a czasami po prostu w cieniu drzew przed domami. Ludzie w różnym wieku gromadzą się układając w zależności od tego w co grali płytki w kształcie sześcianów i owalne białe i czarne kamienie. Dopytując się mojego przyjaciela mieszkającego od wielu lat w Chinach o to czym są te gry poznałem Mahjong i Go.
Mahjong w założeniu przypomina karciane gry, takie jak remik, lub kanasta. Chodzi o to, żeby układając sekwencje takich samych symboli (np. 3 takie same symbole, lub sekwencja malejących po sobie liczb) z początkowych trzynastu płytek pozostało zero. Każdy z czterech graczy dobiera po kolei płytkę z ustawionego muru złożonego z ułożonych na sobie płytek, po czym odkłada jedną z niepasujących płytek, będących w jego posiadaniu. Kiedy ułoży sekwencję może ją wyłożyć. Każda sekwencja, poszczególne figury a także fakt pozbycia się wszystkich płytek są warte określoną liczbę punktów. Partia kończy się w momencie, gdy któryś z graczy, jako pierwszy pozbędzie się wszystkich swoich płytek, zaś grę wygrywa ten, kto pod koniec umówionej liczby partii ma największą liczbę punktów. Niewątpliwego uroku Mahjongowi dodają znajdujące się na płytkach symbole. Podstawowymi wartościami są kółka, litery i bambusy, w liczbie od jednego do dziewięciu, zaś tzw. honory to smoki, kwiaty i wiatry. Wszystkie są oczywiście wygrawerowane na płytkach. Mahjong łączy ze sobą walory gry losowej, z grą logiczną. Trzeba mieć odpowiednią dawkę szczęścia, żeby trafić oczekiwaną płytkę, natomiast najlepsi zawodnicy, to tacy, którzy pamiętają jaka płytka została wzięta, lub odrzucona przez pozostałych zawodników i przede wszystkim, którzy potrafią obliczyć pozostałe możliwości układani sekwencji.
Natomiast jeśli chodzi o walory logiczne, jeszcze ciekawiej prezentuje się inna wielka gra planszowa rodem z Chin: Go. Koncepcja jest bardzo prosta: jeden z dwóch zawodników, grający czarnymi, lub białymi kamieniami na planszy przecinanej czarnymi liniami, tworzącymi kratkę wielkości 19x19, musi otaczać kamienie przeciwnika (w momencie kiedy jeden kamień, lub grupa kamieni jest otoczona, są one zdejmowane z planszy), tak aby zająć jak najwięcej terytorium. Mało skomplikowane założenia tej liczącej ponad cztery tysiące lat gry powodują, że może w nią grać każdy. Niemniej jednak, ta pozorna prostota nie powinna nikogo zmylić. Najlepsi goiści szlifują swoje umiejętności latami, zaś liczba rozwiązań w Go odpowiada mniej więcej liczbie atomów we wszechświecie! Chińczycy nie mają wątpliwości, że gra ta bardzo korzystnie wpływa na rozwój mózgu, zatem dzieci od małego są zaznajamiane z Go.
Obie te gry przywędrowały do Europy w latach dwudziestych poprzedniego stulecia (choć ślady pojawiania się Go są jeszcze starsze). Szczególnie Mahjong zaskarbił sobie wielu sympatyków. Wielu z nas trudno jest sobie wyobrazić, że w okresie międzywojennym w wielu warszawskich, krakowskich i lwowskich kafejkach regularnie grywano w Go, ale tak naprawdę było!
Dziś Europa odnotowuje powrót do tych tradycyjnych chińskich gier. Coraz więcej ludzi pragnie przekonać się, dlaczego te gry fascynują mało nam znaną część świata od kilku stuleci. Co ciekawe, coraz więcej młodych ludzi spędza czas ustawiając płytki Mahjonga, lub otaczając czarne i białe kamienie. I dobrze. Bo chyba nikt nie ma wątpliwości, że lepiej potrenować szare komórki, spędzić konstruktywnie czas ze znajomymi, niż apatycznie surfować po Internecie, szczególnie wtedy, gdy pogoda za oknem nie sprzyja spacerom. Tylko na co wtedy będziemy narzekać?
Opinie internautów
Dodaj opinię
Swoje opinie wyrażać mogą tylko opini zarejestrowane w serwisie
Załóż konto i/lub Zaloguj się
00kogi
Kupiłem sobie Mahjong super zabawa dla czterech osób :)