Dr. Bystrzycki może i jest dobrym specjalistą, jednak powinien leczyć chyba zwierzęta, choć one też czują. Przyjmując w szpitalu moją Dziewczynę (która złamała nogę) zaczął ją wyzywać, rzucać "kurwami" i obrażać.Na koniec z całej siły rzucił ścierką o ścianę. Dziewczynie było bardzo przykro, miała aż łzy w oczach.
Zadajmy więc sobie pytanie, czy tak powinien zachowywać się lekarz?? Nie sądzę. Kogoś takiego jak dr. Bystrzycki nie wysłał bym nawet do leczenia zwierząt, bo one też czują, a zachowanie tego pana było i jest skandaliczne. Nadmieniam także, że dr. Bystrzycki ma problemy z alkoholem, za to wyleciał z oddziału chirurgicznego pilskiego szpitala. Przyszli pacjenci miejcie to na uwadze, żeby nie zrobił wam po pijaku krzywdy. Z całego serca odradzam.
Dr. Bystrzycki może i jest dobrym specjalistą, jednak powinien leczyć chyba zwierzęta, choć one też czują. Przyjmując w szpitalu moją Dziewczynę (która złamała nogę) zaczął ją wyzywać, rzucać "kurwami" i obrażać.Na koniec z całej siły rzucił ścierką o ścianę. Dziewczynie było bardzo przykro, miała aż łzy w oczach. Zadajmy więc sobie pytanie, czy tak powinien zachowywać się lekarz?? Nie sądzę. Kogoś takiego jak dr. Bystrzycki nie wysłał bym nawet do leczenia zwierząt, bo one też czują, a zachowanie tego pana było i jest skandaliczne. Nadmieniam także, że dr. Bystrzycki ma problemy z alkoholem, za to wyleciał z oddziału chirurgicznego pilskiego szpitala. Przyszli pacjenci miejcie to na uwadze, żeby nie zrobił wam po pijaku krzywdy. Z całego serca odradzam.