Może i miły, ale nie dla pacjentów w państwowej placówce Poznaniu. Tam z pacjentami "nie swoimi", którzy nie trafili przez prywatny gabinet Profesora postępuje nie rzetelnie. Koleżankę wypisał z oddziału do domu z wypisem " do dalszej obserwacji" i zalecił branie ketonalu na ból głowy, mimo, iż zdjęcia KT wyraźnie sugerowały zmianę w mózgu a jego podwładny sugerował dokonanie biopsji, aby określić, co to za zmiana. Koleżanka sama pojechała do kliniki w Bydgoszczy i tam miesiąc później stwierdzono w wyniku biopsji guza mózgu gwiaździaka w II stopniu złośliwości!!! Właśnie czeka ją radioterapia. A co byłoby gdyby zastosowała się do zaleceń i czekała, bo tak kazał jej autorytet czyli Profesor Losy!!! Sprawa nadaje się do sądu!
Może i miły, ale nie dla pacjentów w państwowej placówce Poznaniu. Tam z pacjentami "nie swoimi", którzy nie trafili przez prywatny gabinet Profesora postępuje nie rzetelnie. Koleżankę wypisał z oddziału do domu z wypisem " do dalszej obserwacji" i zalecił branie ketonalu na ból głowy, mimo, iż zdjęcia KT wyraźnie sugerowały zmianę w mózgu a jego podwładny sugerował dokonanie biopsji, aby określić, co to za zmiana. Koleżanka sama pojechała do kliniki w Bydgoszczy i tam miesiąc później stwierdzono w wyniku biopsji guza mózgu gwiaździaka w II stopniu złośliwości!!! Właśnie czeka ją radioterapia. A co byłoby gdyby zastosowała się do zaleceń i czekała, bo tak kazał jej autorytet czyli Profesor Losy!!! Sprawa nadaje się do sądu!