Właśnie moja mama wróciła od dr Łacko. Dowiedziała się...No, tak naprawdę nic się nie dowiedziała poza tym ze z jej chorobą nie wiadomo jak postępować! Pani dr potraktowała ją tak, jak pacjentkę z wcześniejszego postu. Zero nadzieji na jakiekolwiek pozytywne zakończenie leczenia. Poprostu brak mi słów. W domu wszyscy dopingujemy mamę aby się nie poddawała i walczyła. Ale niestety gdy specjalista podcina skrzydła ciężko uwierzyć, że będzie dobrze. A wiem, ze nie wszyscy lekarze wykazują się takim brakiem empatii...
Właśnie moja mama wróciła od dr Łacko. Dowiedziała się...No, tak naprawdę nic się nie dowiedziała poza tym ze z jej chorobą nie wiadomo jak postępować! Pani dr potraktowała ją tak, jak pacjentkę z wcześniejszego postu. Zero nadzieji na jakiekolwiek pozytywne zakończenie leczenia. Poprostu brak mi słów. W domu wszyscy dopingujemy mamę aby się nie poddawała i walczyła. Ale niestety gdy specjalista podcina skrzydła ciężko uwierzyć, że będzie dobrze. A wiem, ze nie wszyscy lekarze wykazują się takim brakiem empatii...