Profil użytkownika taleksander
-
-
- Napisał
- taleksander
- Dodał
- 23 styczeń 2009
- Dotyczy:
- dr n. med. Grzegorz Mrugacz
-
Lecze synka u doktorajuz od 2 lat i nie moge wyjsc z wdziecznosci, bo ataki astmy od tego czasu zniknely. Wczesniej chodzilam z synkiem od przychodni do przychodni i tylko wystalam sie w kolejkach czekajac na kolejny atak u dziecka. Moze i rzeczywscie jak pisze w komentarzu nizej Doktor przyjmuje tylko prywatnie, ale nie da sie przecenic zaangazowania i uwagi jaka przyklada do synka. No i zawsze w naglym przypadku pomoze i doradzi przez telefon, a nie odesle do godzin przyjec.
- Napisał
- taleksander
- Dodał
- 23 styczeń 2009
- Dotyczy:
- Prof. dr hab. n. med ...
-
Moja mama miała od wielu lat problem ze spadającą dolna protezą. Jedzenie sprawiało jej duży dyskomfort, a nawet ból. W zeszłym roku został u niej założona nowa proteza przyczepiona do 2 implantów. Pomimo, że w innej klinice implantologicznej twierdzono, że nie mama ma za mało kości zabieg się udał. Dr Pietruska wprowadziła bardzo krótkie implanty. Pozwoliło to mojej mamie na powrót do normalnego, wesołego życia.
- Napisał
- taleksander
- Dodał
- 23 styczeń 2009
- Dotyczy:
- dr Małgorzata jan Pietruska, pietruski
-
Co prawda leczylismy sie u pana doktora w 2005 roku , wtedy zrobil na mnie bardzo dobre wrazenie, kompetentni lekarze- widac ze znają sie na swojej "robocie",trafione diagnozy- mamy dwoje dzieci, nie mówią duzo ale za to mówią na temat,grzeczni i mili, pieniądze biorą tak jak wszyscy, bo to wkońcu klinika prywatna.
- Napisał
- taleksander
- Dodał
- 23 styczeń 2009
- Dotyczy:
- NZOZ Poliklinika Ginekologiczno-Położnicza (Białystok, Ludwika ...
-


Wiele lat temu, leczyłam swoja "niepłodność" w Białostockiej Klinice. Byłam po 30-stce. Lekarze stwierdzili, że w grę wchodzi tylko in vitro z uwagi na wiek. Prowadził mnie dr Mrugacz. Umówiłam się, że to On wprowadzi zarodek (jedyny!!!), ale On olał mnie totalnie, nie pojawił sie, zrobił to ktoś inny. Naciągnęli mnie tam tylko na kasę (jaką szanse dawał jedyny zarodek???). Póżniej posłuchałam lubelskiego (teraz warszawskiego) lekarza prof. Baranowskiego, żeby wyjechac odstresować się, wypić z mężem wino, bo nic mi nie dolega. Pomogło...urodziłam zdrową córkę, teraz ma 5 lat.